Salon24 nasila cenzurę. Blokada informacji w polskim internecie.

Salon24 cenzura knebel

Ciekawym przyczynkiem do cenzury na Salon24 jest przygoda jednego z kolporterów Polskiej Myśli Narodowej. Ponieważ „głównonurtowe” / „oficjalne” portale stosują agresywną cenzurę, dotarcie do czytelnika z linkami do tekstów na PMN jest coraz trudniejsze w tamtej „opiniotwórczej” części internetu. Działanie propagujące PMN na salon24 z konta połączonego z blogiem mija się z celem – nakład pracy włożony w dodawanie artykułów może być w każdej chwili zniweczony przez zarządców tego pastwiska informacyjnego dla polskiego bydła. W związku z tym problemem Niklot zaproponował, że będzie dodawał linki w gotowych, ładnie sformatowanych komentarzach z konta przeznaczonego wyłącznie do komentowania. Bardzo szybko natrafił na „niewidzialny mur”. Jego przygoda świadczy o nie tylko nadzwyczajnym zaostrzeniu cenzury, ale też i o tym, że pastuchy polskiego bydła na salon24 mając do dyspozycji sankcję ukrycia konta, decydują się raczej na uniemożliwienie czytelnikom dotarcia do linków prowadzących do PMN. Nauka, jaka płynie z tego zdarzenia jest dość ponura. Ktokolwiek zechce łamać blokadę informacyjną musi szybko zmieniać konta po kilku wypowiedziach, aby nie narażać już dodanych komentarzy na hurtowe usunięcie. Taki tryb partyzanckiej walki jest niestety bardzo czasochłonny (ciągła zmiana adresów email i kont na s24), a korzyści z niego stają się – jak się przekonał Niklot – krótkotrwałe.
Przygoda ta jest jednak bardzo ważnym źródłem wiedzy o rzeczywistości, jaka nas otacza.

Poniższy list pokazuje, czym kończą się próby docierania z prawdą do czytelników salon24:

From: niklot@***.com
To: palmer_eldritch_1984@***
Sent: 15:02 Monday, 10. December 2012
Subject: Re: Szablony

Sława!
Dzięki za szablony komentarzy. Długo nie podziałałem. Przy próbie logowania na s24 miałem komunikat „błąd logowania”. Po kilku logowaniach sprawdziłem http://niklot.salon24.pl/ . Usunęli całe konto, razem ze wszystkimi komentarzami. Szokujące, bo zdążyłem skomentować szablonami 4 teksty. Raz „Pokłosie” i trzy razy Powstanie Listopadowe. Żadnych ostrzeżeń, żadnego ukrywania, po prostu usunięcie całości. Jeśli chcesz zrobić o tym tekst, pośpiesz się, póki coś jest w pamięci google. Czytałem o takich akcjach s24, ale żeby rzucać się na konto z paroma komentarzami? Im już chyba odbiło.
Linki (2 komentarze, późniejszych nie ma w keszu):
http://webcache.googleusercontent.com/search?hl=pl&tbo=d&output=search&sclient=psy-ab&q=cache:2MHuYIqBL0UJ:http://niklot.salon24.pl/comments/%2Bksi%C4%85%C5%BC%C4%99+niklot+site:salon24.pl&gbv=1&ct=clnk
http://webcache.googleusercontent.com/search?hl=pl&tbo=d&output=search&sclient=psy-ab&q=cache:PBB_zRS67VcJ:http://wnuki.salon24.pl/468322,dzisiaj-rocznica-wybuchu-powstania-listopadowego%2Bksi%C4%85%C5%BC%C4%99+niklot+site:salon24.pl&gbv=1&ct=clnk

Pzdr.
Niklot

Oto zrzuty ekranowe, w archiwum google były tylko 2 posty:
cenzura_salon24_niklot001.png
cenzura_salon24_niklot002.png
Która z wypowiedzi spowodowała skasowanie konta?

Teksty powiązane
Knebel na Salon24, czyli rzecz o wypasie dezinformacyjnym polskiego bydła internetowego
Fora fałszywych prawd i z góry zaplanowanych autorytetów

Reklamy

Knebel na Salon24, czyli rzecz o wypasie dezinformacyjnym polskiego bydła internetowego

Salon24 cenzura knebel

Ten tekst jest elementem przewodnika po piramidalnym oszustwie czytelników i autentycznie niezależnych publicystów, jakim jest polskojęzyczny internet. Naiwniakom może się wydawać, że „debata publiczna” tocząca się na onet.pl. wp.pl, salon24.pl i w wielu innych miejscach jest autentyczna. Nic bardziej błędnego. Czytelnik widzi to, co dla niego zaplanowano – żyje w wyreżyserowanym internetowym „Matrix-ie”. Komentarze poruszające kwestie „drażliwe” są tam dopuszczalne wyłącznie, jeśli zawierają błędy / wulgaryzmy kompromitujące przekazywane informacje. Często za takimi wypowiedziami kryje się opłacany agent, który ma robić idiotów z ludzi głoszących dane poglądy. W całym niemal polskojęzycznym internecie trwa systematyczne i planowe pranie mózgów Polaków. W nonsensownej, celowo przesyconej emocjami debacie mają marnować swoją energię i czas, nie czyniąc niczego dla Polski i nie dowiadując się niczego istotnego. Debata składa się ze starannie zaplanowanego „menu”, które ma byc „przeżuwane” przez „polskie bydło” w danym dniu. Uważny czytelnik znajdzie w tekście poniżej link do takiego „dętego” tematu dnia, kreowanego przez „tuzy” „polskiego” „dziennikarstwa”.

Salon24, „niezależne forum publicystów” nie jest miejscem przesadnie gościnnym dla publicysty narodowego. Jak każde „forum fałszywych prawd i z góry zaplanowanych autorytetów”, salon24 dopuszcza do głosu z góry założoną grupę osób (pisujących często pod kilkoma pseudonimami) – plus z rzadka osoby przypadkowe, jeśli akurat ich teksty są potrzebne do podtrzymania wrażenia, że istnieje Hyde Park. Debata ma z założenia przebiegać w obrębie z góry zadanych pojęć. Salon24 stosuje, obok kasowania całych blogów metodę hurtowego ukrywania wszelkich wypowiedzi (komentarzy i notek) użytkowników, których chce się pozbyć. Ostatnio dodano opcję „odkrywania” ukrytych blogów i komentarzy, ale zrobiono to tak, że użytkownik, który nie wyłączy filtra w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że coś jest przed nim ukrywane, a każdy komentarz musi „odkrywać” oddzielnie. Podobnie poukrywane „niesłuszne” wpisy na listach tekstów dopuszczonych do publicznego obiegu. Ta praktyka jest cenzurą odwołującą się do lenistwa czytelnika – i jest zapewne przetestowana statystycznie. Efekty są dla zarządców Salonu24 dokładnie takie, jakich oczekują – niepokorni komentatorzy opuszczają to „niezależne” forum „publicystów”, zniechęceni spadkiem liczby wizyt na ich ukrytych blogach i spadkiem liczby reakcji na ich komentarze (jest on bardzo drastyczny). A czytelnicze bydełko dalej biega po z góry zaplanowanym pastwisku, nieświadome nawet, że nad jego bezpieczeństwem informacyjnym czuwa „elektryczny pastuch”.
Czytaj więcej